Błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty powiedziała kiedyś, że Kalkuta jest wszędzie tam, gdzie są ludzie biedni. Podążając za jej tokiem myślenia postanowiliśmy udać się do naszej śląskiej Kalkuty, czyli do domu Sióstr Misjonarek Miłości w Katowicach, do którego co dzień po pomoc przychodzą dziesiątki osób, a potrzeby mają wielkie. Są to głównie osoby bezdomne, ubogie, chore, uzależnione od alkoholu i narkotyków, smutne, samotne. Właśnie do takich ludzi pojechaliśmy 21 stycznia z dobrym słowem. W przedstawieniu jasełkowym przypomnieliśmy im prawdę o narodzeniu Jezusa, który przyszedł na świat dla każdego człowieka – niezależnie od jego statusu społecznego oraz sytuacji materialnej. Zostaliśmy bardzo ciepło i życzliwie przyjęci zarówno przez siostry, jak też przez ich podopiecznych, którym nasz przyjazd sprawił ogromną radość. Po Jasełkach, którym towarzyszyła prowadzona przez nas katecheza, jedna z sióstr opowiedziała nam, jak wygląda życie w ich domu. Dowiedzieliśmy się, że siostry nie mają nic, co byłoby ich własnością, żyją bardzo skromnie – tak, jak ich podopieczni – nie mają telewizora, komutera, ani telefonów komórkowych…i pomimo tego są bardzo radosne.

 

 

Anna Okuniewska

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWycieczka do Bukowiny
Następny artykułPrzeciw dopalaczom