1 marca – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

0
134


Żołnierze wyklęci, czyli partyzanci polskiego antykomunistycznego podziemia
niepodległościowego, stawili opór sowietyzacji Polski. Po zakończeniu II wojny
światowej na terenie kraju działało ich około 80 tysięcy. Walczyli z jednostkami
Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych (NKWD), Korpusu Bezpieczeństwa
Wewnętrznego (KBW), Urzędu Bezpieczeństwa (UB), Milicji Obywatelskiej (MO) i
Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej (ORMO). Stacjonujące we wschodniej
Polsce jednostki Armii Czerwonej – liczące około 2 milionów żołnierzy – miały za
zadanie zneutralizować żołnierzy wyklętych. W latach 1944–1945 oddziały te
doprowadziły do deportacji na Syberię (m.in. w słynnej „obławie augustowskiej”) co
najmniej 50 tysięcy ludzi, którzy w dużej mierze stanowili zaplecze dla działalności
niepodległościowego ruchu partyzanckiego.
Przez pierwsze lata działalność żołnierzy wyklętych sprawiała, że władze
komunistyczne – których jurysdykcja kończyła się często na granicach miast – nie
mogły skutecznie dokonać wasalizacji kraju. Rozbijano więzienia (m.in. „Ogień”,
„Szary”) i obozy. Zdobywano siedziby urzędów bezpieczeństwa i MO oraz
likwidowano agenturę. Prowadzono też działania o charakterze propagandowym.
Wydawano w dużym zakresie i nakładzie pisma, plakaty i broszury podziemne.
Działania te z jednej strony pozwalały na uwolnienie towarzyszy broni, z drugiej zaś
podtrzymywały wolę oporu ludności cywilnej i osłabiały morale komunistycznego
aparatu bezpieczeństwa.
Działalność ta w pierwszym okresie, tj. do 1947 r., miała charakter masowy, jednak
ogłoszenie amnestii i utrata wiary w interwencję mocarstw, która miała
doprowadzić do wybuchu III wojny światowej spowodowały ujawnienie się około 50
tysięcy żołnierzy podziemia niepodległościowego. Po roku 1947 w lasach pozostało
około tysiąca żołnierzy wyklętych, wraz z około 20-tysięcznym zapleczem
konspiracyjnym.
W latach 1947–1949 kontynuowano zmasowane akcje aparatu bezpieczeństwa,
których efektem było rozbicie ostatnich struktur o charakterze wojewódzkim.
Zginęło też wielu dowódców. Likwidowano struktury powiatowe. Po roku 1950 w
lasach zostały nieliczne oddziały i pojedynczy żołnierze. Ostatnim z nich był
zastrzelony na Lubelszczyźnie przez SB i MO w 1963 r. sierżant Józef Franczak ps.
„Lalek”.
Wiele wskazuje na to, że walka żołnierzy wyklętych przyczyniła się również do
opóźnienia kolektywizacji rolnictwa i rozprawy z Kościołem katolickim, choć na tę
ostatnią wpływ miało również podpisane w kwietniu 1950 r. porozumienie między
Rządem RP a Episkopatem Polski.
Do najważniejszych dowódców polskiego podziemia antykomunistycznego zaliczyć
należy: Mariana Bernaciaka ps. „Orlik”, Józefa Kurasia ps. „Ogień”, Zygmunta
Szendzielarza ps. „Łupaszka”, Stanisława Sojczyńskiego ps. „Warszyc”, Jana
Tabortowskiego ps. „Bruzda”, Henryka Flamego ps. „Bartek”, Antoniego Żubryda ps.
„Zuch”, Mieczysława Dziemiaszkiewicza ps. „Rój”, Feliksa Selmanowicza ps.
„Zagończyk”, Zdzisława Brońskiego ps. „Uskok” i Antoniego Hedę ps. „Szary”.
W lutym 2011 r. Sejm RP ustanowił – jako święto państwowe – Narodowy Dzień
Pamięci Żołnierzy Wyklętych, które ma być obchodzone w dniu 1 marca. Termin ten
wybrano z uwagi na fakt, że tego dnia w 1951 r. wykonano wyrok śmierci na siedmiu
członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.